W międzyczasie dowiedziałem sie, po co Egipcjanie tyle "trąbią" na ulicach. Ponoć mają swój cały język "klaksonowy". I tak np. pojedynczy, krótki sygnał to 'cześć', podwójny krótki to 'przepuść mnie', a jeden długi to 'spadaj'. Ważniejszym jest podobno znać ten język, niż inne zasady ruchu drogowego (których i tak tu nikt nie przestrzega :)
W dużych miastach na każdym skrzyżowaniu stoi policjant, ale nie po to by kierować ruchem lub kogoś zatrzymywać i wlepiać mandat za wykroczenia, stoi tak z notesikiem i zapisuje nr rejestracyjne samochodów, których kierowcy popełniają różnorakie wykroczenia. Następnie raz na trzy lata, wspomniany kierowca płaci jeden zbiorczy mandat.
Ciekawie też otrzymuje sie tutaj samo prawo jazdy. Otóż przychodzi tata z synem i mówi, że nauczył go jeździć - na tej tylko podstawie młodemu kierowcy wydawane jest 'prawko'.
Tego dnia wieczorem mieliśmy jeszcze "nurkową" imprezę (w bazie Nautica Szarm) na której odbyło sie oficjalne "płetwowanie", czyli wręczenie certyfikatów poprzedzone ostatecznym sprawdzianem: jak mocne uderzenie pletwą przez instruktora w du.. tzn. tyłek jesteś w stanie wytrzymać ;-)