niedziela, 4 października 2009

Londyn

Nasz przystanek (trzy dniowy) w drodze do Wenezueli - Londyn... zwykle europejskie miasto, tylko jezdza zla strona ulicy ;-)
Krakow jest duzo ladniejszy! Jedyne co mi sie tu spodobalo to spora liczba kafejek, knajp, restauracyjek gdzie rano mozna zjesc sniadanie i przeczytac gazete przy herbacie (tutaj z mlekiem) - fajna sprawa!

0 komentarze:

Prześlij komentarz